Wstałam wyjątkowo wcześnie - o 5:00. Już od rana było mi niedobrze, jednak myślałam, że zaraz mi przejdzie. Około 6:00 zwlekłam się z łóżka. Poprosiłam mamę,aby przyniosła mi do pokoju 2 kanapki z wędliną. Po chwili dostałam mój posiłek. Ugryzłam kawałek kanapki, lecz od razu poczułam, jak zbiera mnie na wymioty. Mimo to starałam się nie dać tego po sobie poznać. Po paru minutach siedzenia nad kanapką zdecydowałam się jednak powiedzieć o tym mamie. Powiedziała, że nie pójdę dzisiaj do szkoły. Nieco mnie to zasmuciło, bo nie chciałam mieć zaległości, tym bardziej, że dzisiaj miał być sprawdzian, ale mówi się trudno. Posiedziałam trochę w piżamach (trochę oznacza tutaj 2 godziny) i ok. 8:30, gdy poczułam się już lepiej ubrałam się i ogólnie ogarnęłam. Zjadłam kanapkę, bo oczywiście byłam głodna (jak to ja) i poszłam pobawić się z Kampim. Oczywiście musiałam go ganiać po całym domu, bo nie chciał dać mi zabawki, ale czego się nie zrobi dla własnego psa. Ok. 13:00 Kampi poszedł spać, a ja zjadłam obiad, czyli zupę kalafiorową i gulasz. Następnie posprzątałam swój pokój. Nim się obejrzałam była godzina 15:00.
Ok, ale ten post jest za nudny. Dodajmy nieco dramatyzmu.
Zaczęło się od tego, że ostatnimi czasami zaczęłam się interesować świnkami morskimi. Niby nic dziwnego. Każdy ma swoje pasje i zainteresowania. Oczywiście już dwa dni temu, bez przerwy czytałam w internecie na ich temat, i tak oto wiem już o nich prawie wszystko. Jak to ja poszłam dzisiaj do mich rodziców i zaczęłam wygłaszać przemowy, o tym, jakie to świnki są mądre i wspaniałe. Niestety jak na razie ani mama ani tata nie chcą o tym słyszeć (chociaż powiem, że moja mama chyba coraz bardziej się przekonuje). Jednak ja się nie poddam. Będę walczyć o tę świnkę morską jak nigdy w życiu. (xD).
Wracając do dzisiejszego dnia :
Oczywiście musiałam napisać dzisiejsze lekcje. Było ich na moje nieszczęście całkiem sporo, dlatego siedziałam z nimi chyba do 18:00. W między czasie zjadłam (ja tylko gadam o jedzeniu) chrupki ketchupowe i poczytałam książkę. Około godziny 19:30 wykąpałam się i zjadłam kolację, rozmawiając przy tym z rodzicami...hmm... co by tu jeszcze napisać? Życzę miłych snów.
te ostatnie jest prawdą kocham Cię ja bez Ciebie nie widzę świata jest super kocham Cię z całego serca siostra ❤❤❤❤❤❤ pozdrawiam ❤❤❤❤❤��������❤��❤������
OdpowiedzUsuńOoo ♥♥♥ So cute! ♥
Usuń